wtorek, 10 maja 2011

Fuck off :]

Bedzie dluzsza notka, ale chce pewna kwestie rozwiazac raz na dluzszy czas i miec w koncu spokoj :)
Ja rozumiem, ze jeszcze taki sie nie urodzil, co by kazdemu dogodzil, ale przeciez ja nigdzie tego od Was nie wymagam! Jedni mnie beda lubic, inni nie, nie jestem zupa pomidorowa! Zrozumcie w koncu! Tak jak mi nie kazdy sie pdoba, tak i ja tego nie oczekuje!
Bloga zalozylam tylko i wylacznie w celu pokazywanie swoich zestawow i zostawienia ewentualnie kilku zdan od siebie w opisie, zeby to nie bylo tylko takie suche wrzucanie stylizacji. Jednym sie ten sposob prowadzenia bloga spodoba i beda go sledzic, innym nie, wyraza swoja opinie i znikna stad na Amen. Taka kolej rzeczy! Blogow jest miliony w sieci, wiec kazdy znajdzie cos dla siebie.
Pomijam zawodowych-anonimowych-nekaczy. Czyli debili, korym blog sie nie podoba, ale z uporem maniaka go sledza, zeby tylko czlowiekowi dojebac przy byle okazji. Mnie na szczescie tacy nie przesladuja, ale na wielu blogach z takich zjawiskiem sie spotkalam ale chyba nie wypada mi sie smiac, bo to juz pod jakas chorobe przeciez podchodzi.
Mam do Was prosbe! Jestem normalnym czlowiekiem tak jak Wy i Wasi znajomi. A czy do nich podchodzicie i sugerujecie im delikatnie lub wrecz chamsko ze sa spaslakami / pasztetami / albo wychudzudzonymi patykami? Podejrzewam, ze 90% z Was nie byloby w stanie nawet szczerze odpowiedziec na pytanie swojego znajomego "Co myslisz o moich nowych spodniach". A co dopiero wyjsc samemu z inicjatywa i wparowac z 'Ale dzisiaj beznadziejnie wygldasz" albo "oj nie, ten nos masz taki krzywy. Fuuj" Tak samo na codzien Spotykacie w szkole / pracy / na ulicy milion ludzi, ale czy jesli uwazacie ze ktos jest paskudny to podchodzicie do niego, bo inaczej byscie umarli, gdybyscie nie wyrazili wlasnego zdania? Nie. No wlasnie nie! Wiec co takiego jest w moim blogu i mojej osobie, ze niektorym z Was wydaje sie, ze musza zostawic swoja opinie na temat mojej figury / wyglada / charakteru (ktory znaja pzreciez doskonale po przejerzeniu kilkunastu zdjec), bo przeciez ja bym nie przezyla bez Waszej "szczerej" i doglebnej analizy mojego wygladu!
Moj wyglad i moja figura (tak samo jak i Wasze) to moja prywatna sprawa.
Nie powiesze sie, ba .. ja nawet nie bede analizowac niekorych komentarzy dluzej niz ulamek sekundy ;) Nie odchudze sie / albo nie przypakuje na silowni, by zadowolic jednego lub drugiego Anonima. Tym bardziej, ze podobam sie samej sobie, a samoakceptacja jest chyba pzreciez najwazniejsza?!
I prosze nie podpierajcie sie tutaj opiniami Waszych mezow / babc / rodzicow czy zwiezrat domowych, bo to sa byc moze Wasze autorytety ale na pewno nie moje! A po drugie jesli w kwestii wygladu sugerujecie sie tym co Wam mowi facet, to nic tylko litowac sie nad Waszym losem i brakiem pewnosci siebie. NIe wyobrazam sobie, zebym pytala faceta co sadzi na temat moich nog, cyckow, dupy albo pytac czy mam z nich schudnac czy przytyc :D Wiec tym bardziej nie bede kierowac sie opinia ludzi, o ktorych wiem tylko tyle, ze pod swoja wypowiedzia podpisuja sie jako 'Anonim"
Postanowilam, ze od tej pory nie bede wdawac sie w takie debilne dyskusje, nie bede tlumaczyc, ze wygladam jak wygladam i to akceptuje w pelni, a na pewno nie bede sie zmieniac pod wplywem nic nie znaczacych dla mnie ludzi. Zamiast odpowiadac, bede po prostu odsylac do tej notki, bo ona w pelni wyraza moje zdanie w tym temacie
Nie z takim zalozeniem zaczelam prowadzic tego bloga, by odpowiadac ciagle na jakies zaruzty albo tlumaczyc sie. To mialo byc miejsce, w ktorym podziele sie swoimi stylizacjami czy kilkoma zdaniami na temat tego co u mnie slyuchac
, z tymi osobami, ktore darze sympatia. Ot takie moje miejce w sieci.
Jednak Za kazdym razem, kiedy zamienia sie to w jakies debilne slowne przepychanki mam dosc! Zostawcie swoje zlote rady dla soich facetow, rodzin ptrzyjaciol. Czy przy nich tez jestescie tak mocne w gebie, "szczere" i skore to udzielania zlotych rad? no wlasnie! Nie. Wiec i mnie dajcie spokoj :)
Nikt Was nie zmusza do przegladania tej strony :)
Dotarło?



EDIT:
Bylam niemalze pewna, ze zaraz ktos mi napisze, ze ten post to spina, przejmowanie sie itd.
Nic z tych rzeczy moje drogie!! Mysle, ze wyrazilam sie dosc jasno w temacie! Ale raz jeszcze powtorze, bo niektorym rozumienie slowa pisanego przychodzi dosc opornie. Nie boje sie krytyki! Bo nie musze sie kazdemu podobac, najwazniejsze ze podobam sie sobie! To, ze ktos raz na jakis czas napisze mi cos niemilego, nie jest w stanie zlamac mojej wiary w siebie! Nie mam nastu lat, zeby bazowac na opinii internautow! Nie szukam rowniez pochlebstw w sieci i nie pragne komplemento (uwierzce mi, ze na codzien mam tego pod dostatkiem). A gdybym ich faktycznie szukala to moje zdjecia bylyby zupelnie innego typu, jakies wygibasy przed obiektywem, slitasne miny itp. NIe trudno zauwazyc obserwujac mojego bloga, ze jednak glownie o sety mi chodzi!
Tak wiec jesli ktos odczytuje tego posta, jako niechec do wszelakiej krytyki, to chyba nic nie zrozumial :)!
Zatem krytykujcie sobie konstruktywnie i wyrazajcie swoje szczere opinie do woli, bo takie jest Wasze zasrane prawo, i dopoki robicie to na temat prezentowanych SETOW chwala Wam za to! Bo to blog modowy! Ale odczepicie sie od oceniania figury, i ogolnie pojetego wygladu zewnetrznego! Jesli chcecie oceniac dziewczyny niczym konie, wejdzie sobie na jakies maxmodels i oceniajcie "modeleczki". I blagam nie piszcie, ze Bog czy prawo daja Wam przyzwolenie, jesli ktos zamieszcza swoj wizerunek w sieci, bo dobrze wiecie ze nie o to chodzi. Ale to juz najwyrazniej kwestia wychowania. Macie rowniez swoje konta na FB, i wrzucacie tam tez Wasze zdjecia, co tez wg Waszego punktu widzenia nie czyni Was juz takimi anononimowymi, ale czy ludzie ocieniaja Was na nich po Waszych twarzach czy figurach? NIE Wiec dlaczego w ten sposob pozwalacie sobie jednak oceniac blogerki?
I tylko takie mialo byc przeslanie mojej notki. Zadne inne!

67 komentarzy:

Anonimowy pisze...

proste, że zazdroszczą. mogą to nazywać konstruktywną krytyką i zarzucać ci, że nie potrafisz jej znieść, ale gdyby rzeczywiście nie zazdrościli, to by te komentarze tak nie ociekały nienawiścią. i taka jest prawda, przykro mi moi drodzy :P

Plaamkaa. pisze...

masz rację! 100%! :) rób nadal to, co robisz! pozdrawiam

Anonimowy pisze...

kocham Cię!!!! :D
Jacek

Anonimowy pisze...

Myslę, że to zwykła złośliwość i wylewanie własnych żali oraz kompleksów powoduje takie dziwne zachowania, no bo jeśli ktoś pisze, że jesteś spaśluchem czy ocenia Twój charakter na podstawie kilku krótkich notek to jest to totalna bzdura.
Aczkolwiek muszę się z Tobą nie zgodzić w kwestii: "A po drugie jesli w kwestii wygladu sugerujecie sie tym co Wam mowi facet, to nic tylko litowac sie nad Waszym losem i brakiem pewnosci siebie. NIe wyobrazam sobie, zebym pytala faceta co sadzi na temat moich nog, cyckow, dupy albo pytac czy mam z nich schudnac czy przytyc :D"
Moim zdaniem kto lepiej i bardziej szczerze doradzi w czym lepiej wyglądasz jak nie Twój facet? No pod warunkiem, że nie jest jakimś totalnym bezguściem;-) Poza tym to on zna najlepiej Twoje walory i nie chciałabyś dla niego włożyć odrobinę wysiłku, żeby bardziej się podobać?;-) Uważam, że to nijak nie wiąże się z pewnością siebie, ale to moje zdanie...
Pozdrawiam;-)
C.W.

Anonimowy pisze...

haha Anxi kocham Cie za ten wywod;p kazda polska blogerka powinna to wkleic w notce:) ogolnie przeraza mnie ta zawisc i zazdrosc jakie panuje w naszym kraju. ludzie zazdroszcza wszystkiego lacznie z para nowych gaci. i nie moje drogie to nie jest konstruktywna krytyka gdy piszecie o nogach, twarzy czy figurze. jak pewnie wiecie z autopsji nie od nas zalezy czy jestesmy bardziej czy mniej urodziwi. w dodatku jest to rowniez rzecz gustu i to co mi sie podoba nie musi podobac sie wam. ale do jasnej cholery jak mozna komukolwiek napisac ze ma nie takie nogi bo Tobie akurat podonaja sie inne?jakim niewychowanym i nietaktownym czlowiekiem trzeba byc? rodzice was nie wychowali?mozna napisac ze masz inny gust i nie podoba Ci sie styl, dany ciuch itp. bo to BLOG O MODZIE! mieszkam we Wroclawiu i widzialam raz jeden Anxi na oczy w H&M w pasazu. glupio mi bylo podejsc ale powiem jedno jesli juz o urodzie jest dyskusja- jest mega zgrabna, ladna i ma piekne wlosy! i zazdroszcze jej ze jest taka wysoka i ma piekna talie! naprawde niech choc jeden anonim wklei swoje zdjecie! ciekawe czy by chcial by mu ktos napisal ze np. ma gruba dupe i brzydka gebe??? ze ma sobie operacje zrobic??? takie wszystkie jestescie idealne??? myslicie ze mozecie krytykowac Anxi, ze jestescie od niej lepsze, serio? a ta uwaga o mezu.... Matko Boska!!! to co ona ma sie Twojemu mezowi podobac? hihi !!!!! zeby nie bylo ze jestem anonimowa to iska ze stylio.pl

Dalyte pisze...

nie ty jedna prowadzisz bloga, i nie ty jedna otrzymujesz negatywne komentarze, wiec nie rozumiem czemu tylko ty robisz z tego taka wielka afere.

laila_ali pisze...

Wchodząc na Twojego blooga nie spodziewałam się aż tylu słów. Ale przeczytałam do końca. I oczywiście popieram. Co do opinia faceta to zgadzam się z przedmówczynią, że jednak opinia prawdziwego i szczerego faceta posiadającego gust jest dobra. Gdyby nie mój facet a obecnie od 4 lat mąż nie zakochała bym się pewnie w szpilkach na minimum 8 cm obcasie, czy krótkich kieckach. Choć znam swoją wartość. Komentowanie jednak wyglądu człowieka na bloggu jest kiepskie. Rozumiem jeśli chodzi o np. bluzkę, ok można napisać że akurat my byśmy takiej nie ubrały albo że ten kolor jest passe. I to na tyle bo miało być krótko :)

Anonimowy pisze...

to że ktoś grzecznie i asertywnie wytłumaczy, że jakiegoś zjawiska nie akceptuje, to jest robienie wielkiej afery?
Ludzie mają różny poziom wrażliwości i inne podejście do krytyki.
Z tego co rozumiem (a do głupich mam nadzieję nie należę;)) Anxi chodzi głównie o SPOSÓB WYRAŻANIA swojego krytycznego zdania, a nie sam fakt krytykowania. Ja się z nią zgadzam i szanuję to, że szczerze (i KULTURALNIE) pisze o tym, co myśli na ten temat...moim zdaniem temat wcale nie błahy. i nie chodzi mi wcale o sytuację w blogosferze (blogerzy powinni się jednak liczyć, że nie wszyscy są tak taktowni i inteligentni jak oni sami;)) ale na portalach społecznościowych. są ludzie, którzy myślą o samobójstwie (a co gorsza popełniają je) na skutek "burzy w szklance wody" na ich profilu na nk. nie mnie oceniać, gdzie w takich sytuacjach są ich rodzice, bliscy, nauczyciele i inni ludzie którzy powinni ich wspierać i wytłumaczyć, że nie można się tak przejmować..
temat jak wspomniałam skomplikowany i znany mi dobrze z racji wykonywanego zawodu...

Cieszę się, że Anxi dyskutuje o tym (odnosząc się oczywiście do własnej sytuacji) bo ona świetnie sobie radzi z tego typu komentarzami (umiejętnie gasi pożar;) kulturalnym przedstawieniem swojego zdania) ale są ludzie, którzy nie są tak silni, pewni siebie (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) i bardziej chwiejni emocjonalnie..i dlatego zanim napiszemy coś OBRAŹLIWEGO (a nie jedynie krytycznego) pod czyimś adresem zastanówmy się czasami zanim naciśniemy "publikuj komentarz"

cieszę się, że ten temat został tu poruszony i tak dużo ludzi wzięło udział w tym "czacie";)

pozdrowienia dla Anxi i kulturalnych obserwatorów jej bloga

Aga

Anonimowy pisze...

nie zgodze się z Tobą i z tym co napisałaś...a dokładnie ze zdaniem : " Moj wyglad i moja figura (tak samo jak i Wasze) to moja prywatna sprawa" Skoro założyłas bloga to powinnas sie liczyc z tym, ze zostałas w pewnym sensie pozbawiona prywatnosci,gdybys chciala ja zachowac to nie prezentowalabys swoich zdjec i siebie w internecie. Oczekujszej tylko pozytywnych opinii? jak widzisz kazdy ma prawo wyrazic swoja opinie, chocby anonimowo...i widac nie dokonca Ci to zwisa skoro twierdzisz ze negatywne komentarze bedziesz usuwac...troche to nieszczere, albo zakladasz bloga i liczysz sie z konsekwencjami - takze takimi, ze pojawia sie negatywme opinie, albo w ogole nie pokazuj swoich stylizacji skoro oczekujesz tylko pozytwnych komentarzy i nie potrafisz przyjac slowa krytyki. od siebie dodatam tylko tyle, ze ja ogladajac Twoja strone skupiam sie tylko na stylizacjach i nic do Ciebie nie mam;) jednakze musisz sie liczyc z negatywnymi opiniami i albo to zlejesz albo daj sobie spokoj z prowadzeniem bloga.

a podpisuje sie anonimowo poniewaz sama nie prowadze bloga, a moje imie i nazwisko i tak nic Ci nie powie, bo poprostu sie nie znamy:)

hitme pisze...

W końcu powiedziałaś to co chyba wszystkim blogerka siedziało w środku od dawna! brawo

Anonimowy pisze...

jesteś bardzo ładną dziewczyną i nie przejmuj się co o Tobie piszą, internet jest pełen pustych ludzi, którzy zwalają winę na cały świat, za to że im się nie układa ;/
Pozdrawiam cieplutko :)

kingaaaa pisze...

a ja mam taką psychofankę osobista niemal, która z uporem maniaka próbuje mnie zniszczyć, zdeptać, doj***, zmieszać z błotem itd.

taki już urok naszego społeczeństwa. może to wynika z tego, że w tym kraju nigdy się nie "przelewało" i nie szanowało się jednostki, może nie. nie wiem skąd się to wzięło, ale gratuluję notki i mam nadzieję, że Twoje słowa pokażą choć kilku osobom, że złość i zawiść ich piękności szkodzi.

chociaż na wiele bym nie liczyła.

Candice pisze...

Zgadzam sie w 100% Dobry post! :)

Anonimowy pisze...

a ja może trochę nie na temat, ale piszę z prośbą na przeczytanie i odpowiedź na mojego maila. pozdrawiam Elwira P.

Lilylove pisze...

Uwielbiam Ci za tą notkę<3!!!!!

Anonimowy pisze...

Niepotrzebnie się spinasz. Sama napisałaś, że wszyskim nie dogodzisz :) Umieszczając swój wizerunek w sieci wystawiasz się nie tylko na pochwały ale także na krytykę i zawsze znajdzie się ktoś kto zechce Ci pojechać.
Nie przejmuj się i rób dalej swoje bo robisz to dobrze :)

almaa. pisze...

niestety, taka prawda. Na początku cieszyłam się, że mnie ten 'problem' nie dotyczy, ale ostatnio spotyka mnie to coraz częściej. A od kiedy ścięłam włosy, robi się to już naprawdę uciążliwe. Staram się nie zwracać na to uwagi, jednak trudno mi jest zrozumieć tą nienawiść wśród ludzi.

Anonimowy pisze...

W 100% tekst popieram. Dobrze napisane. Jestem fanką. Pozdrawiam ;)

Anonimowy pisze...

Zgadzam sie w 100%!
cóż, chyba taka jest cecha Polaków, złośliwie skomentować wszystko co sie da.I to nie tylko na blogach, ale tez na serwisach informacyjnych, plotkarskich i wszystkich innych, byle tylko sie pokazać od nie najlepszej strony.... Głupota ludzi nie zna granic ;)

Patrycja pisze...

Brawo !

Anonimowy pisze...

Zwykla zazdrosc przemawia przez ludzi, ktorzy pisza takie zlosliwe rzeczy.
Ja uwielbiam Twojego bloga :)
pozdrawiam cieplo

Anonimowy pisze...

Dokładnie :) Stylizacje - okej, konstruktywna krytyka zawsze się przyda. Nie musisz się z nią zgadzać, ale też jeśli jest kulturalnie wyrażona, nie jest niczym złym. Ale komentowanie wyglądu? Figury? Fizjonomia ma to do siebie, że nie można jej przebrać jak bluzki i sukienki, po prostu jest jaka jest. A poza tym jeżeli Anxi dobrze czuje się ze swoją budową, to nie rozumiem dlaczego ktoś miałby w to ingerować. A oceniać charakter to już nie do pomyślenia, przecież nikt z nas nie zna tej dziewczyny, bo niby na jakiej podstawie? Bloga? Więc wypowiedzi na temat jej stylizacji doskonale rozumiem, nawet te krytyczne. Ale wyglądu i spraw osobistych już nie.
Pozdrawiam :)

sentimentallady pisze...

Też się zgadzam w 100%
I nie przejmuje się, bo naprawdę nie ma czym:)
Masz bardzo fajnego bloga i to co robisz robisz bardzo dobrze, zresztą jak większość blogerek:)
Trzymam kciuki i pozdrawiam:):*

Anonimowy pisze...

Samoakceptacja to bardzo spotykana cecha. Każdy chciałby ją mieć, ale o nią nie łatwo. I jak już ktoś ją ma to się chce go zniszczyć z czystej zazdrości.


dobrze, że masz na to wywalone

pe. pisze...

Masz w tej kwestii moje poparcie. Rozumiem komentowanie ubrań, dodatków, nawet włosów (bo na ich wygląd możemy mieć wpływ), ale nie twarzy, figury, czy co gorsza charakteru! Każdy wygląda jak wygląda i jeśli on sam to akceptuje, to innym nie powinno być nic do tego. Moim zdaniem każdy komentarz typu "masz brzydki ryj", powinien być z załącznikiem...zdjęcia osoby komentującej;)

Pozdrawiam anxi i mam nadzieję, że komentarze tych zazdrośnic nie zniechęcą Cię do prowadzenia bloga, bo jest to jedno z moich ulubionych miejsc w sieci;) Buzka:*

agnik pisze...

Całkiem mądrze, ale czemu tak agresywnie? :) Teraz to tylko kwestia czasu, jak Cię będą pożerać internetowi hejterzy :P Niemniej jednak uważam, że słuszny post popełniłaś! pzdr

marta pisze...

zgadzam się z Tobą w 100% oczywiście, ale tak jak już napisałam gdzieś wcześniej - niektórym ludziom nie wytłumaczysz.. I nie mam sensu w ogóle zawracać sobie tym głowy. Idź dalej, bo jesteś świetna w tym co robisz!!!!

Anonimowy pisze...

najgorsze jest to, ze napisałas Madziu te notke, a połowa z wypowiadajacych sie dalej nie rozumie. po co polemizujecie? ktos uwaza tak, nie inaczej i nie zmieni swojego zdania. ja sie zgadzam z tym, ze nie mozna bazowac na zdaniu wyłacznie innych. facet może byc co najwyzej doradca, a nie wyrocznia. ale to w sumie indywidualna sprawa kazdego. Magda uwaza tak i dajcie spokoj. macie tu oceniac zestawy, ciuchy. i nikt w zadnym zdaniu nie napisał ze nie mozna krytykowac. tylko krytyka kontruktywna a krytyka dla samej krytyki, w dodatku ociekajaca chamstwem to jest zasadnicza roznica. ale jak widac niekotrzy maja problemy ze soba. zazdrosc nimi powoduje, albo jeszcze jakies inne problemowe przycyzny, nei wiem. sama uwazam ze jestes piekna kobieta, masz sliczna figure, włosy, styl i mysle ze głównie te chamskie komentarze pochodza od jakis zawistnych dziewczyn, ktore niestety nie maja takich walorów i swoje zale przelewaja na Ciebie, jakby to conajmneij była Twoja wina ;)

nie daj sie Anxi, podgladam Cie stale, jednak w koncu postanowiłam zabrac głos.
popieram Ciebie i to co robisz, ciesze Cie ze jestes taka niezłomna. i niech zazdroszcza, bo tylko to i pozostaje ;)

pozdrawiam serdecznie,
Kamila

Anonimowy pisze...

Zgadzam się z Tobą :)

Anonimowy pisze...

Zakladajac bloga, wystawiasz sie niejako na swieczniku- czasem prawie ze polnago. MUSISZ wiec liczyc sie z tym, ze pojawia sie opinie i oceny- rozne.
Skoro zamieszczasz swoje fotki, czasem w bardzo skapych strojach, licz sie z tym, ze beda komentowane. Zamieszczasz je = liczysz na opinie i oceny, lubisz sie w ten sposob pokazac, dowartosciowac, zaszpanowac.
Wiec o co halo? Chcialas zeby bylo glosno - to jest!
Jestes celebrytka:D haha

Anonimowy pisze...

wystawia sie jak to napisalas, ale po to bysmy oceniali jej stroj, nir nogi! tak trudno to pojac? :]iska

Anonimowy pisze...

Również Cię nie rozumiesz. Czekasz tylko na same pochlebne komentarze, dotyczące Twoich stylizacji, tudzież figury i innych rzeczy o których pisałaś? Tak jak ktoś przede mną napisał, zakładając takiego bloga i wrzucając tu zdjęcia takie na których pokazujesz, jak wyglądasz, oraz jaką masz figurę, pozbawiłaś się odrobiny prywatności, a teraz masz czelność czepiać się ludzi, że czasem dostajesz negatywne komentarze? Dziewczyno zastanów się czego Ty tak naprawdę chcesz. Albo pogodzisz się z tym, że nie wszyscy będą Cię wielbić i chwalić Twoje atuty, albo po prostu usuń tego bloga i będziesz miała święty spokój. Idę o zakład, że po takim poście już nikt Cię nie pochwali.

podpisana jako anonim, bo również się nie znamy i nie ma potrzeby byś wiedziała, jak się nazywam. A zostawiam ten komentarz tylko dlatego, że regularnie Cię odwiedzałam, ale po tym, co tutaj napisałaś odebrałaś mi ochotę na dalsze przeglądanie Twojego bloga. Pozdrawiam. ;)

anxi pisze...

Odnosnie ostatniej wypowiedzi! W ktorym miejscu napsialam, ze oczekuje tylko pochlebnych kokmentarzy? Przeczytaj jeszcze raz bo najwyrazniej niczego nie zrozumialas :]!
Rowniez pozdrawiam Cie serdecznie

Anonimowy pisze...

jest wielka roznica miedzy napisaniem ze cos sie nie podoba a napisaniem "masz brzydki ryj, gruba dupe, za chude nogi - przytyj!/schudnij!/ zrob sobie nos!"
pierwsza wersje kazdy przyjmnie z pokora. a druga? CHAMSTWO!

Anonimowy pisze...

no cóż, ludzie bywają żałośni ;-) dobrze, że napisałaś tę notkę, ale prawda jest taka, że do niektórych "uprzejmych" i idealnych anonimów to i tak nie dotrze

pozdrawiam
nie-idealny anonim :D

Ekonomia UP pisze...

Anxi założyłabyś w tym sezonie te legginsy z dziurami?? Bo rozważam zakup, ale nie wiem..

Anonimowy pisze...

"MOJ BLOG! MOJE ZASADY
Nie jestem tolerancyjna osoba i nie mam potrzeby udowadniania czegokolwiek." Cytuję Ciebie. Sama podkreślasz, że nie jesteś tolerancyjna, ale wymagasz by inni byli? Ok, zgadzam się- chamstwo to chamstwo, nie ma co go tolerować. Ale wiesz, tym postem udowodniłaś, że nie jesteś lepsza. Nie odpowiada Ci czyjś komentarz, to albo uszczypliwie lecz grzecznie na niego odpowiedz, albo usuń, a nie sypiesz w notce wulgaryzmami. Wybacz, tak się nie zachowuje kobieta z klasą, której tak bardzo oczekujesz od swoich czytelników.

Anonimowy pisze...

Ano wlasnie. Dodam jeszcze, ze komentarze dotyczace np Twoich nog nie sa wcale obrazliwe, tylko daja do zrozumienia, ze po prostu wg niektorych nie pasuja Ci pewne stroje, stylizacje, wlasnie ze wzgledu na warunki fizyczne, ktorych nie zmienimy. Wg mnie nie powinnas nosic takich krotkich spodenek i szpilek do nich - bo nie masz wystarczajaco zgrabnych i ksztaltych nog. Natomiast jak najbardziej pasuja Ci rurki czy legginsy. i to jest MOJA OPINIA, mam do niej prawo i tyle.
To jest wlasnie tolerancja i asertywnosc:)
Nie oznacza to, ze Cie obrazam albo wyzywam czy wysmiewam jakies czesci ciala! Po prostu uwazam, ze czasami zakladasz na siebie cos, co Ci nie pasuje - bo masz inne walory fizyczne. Dlatego argumentuje to, podajac przyklad nog itd.
Zle pojmujesz wyrazanie opinii i na tym polega problem.

Angelika ♥ pisze...

podpisuję się pod tą notką! Bo faktycznie blog jest mejscem publicznym i każdy ma prawo wypowiadać na nim własne zdanie, ale jest różnica między własnym zdaniem a wiecznym czepianiem się lub robieniem na złość. Sama dostaje mnóstwo chamskich i prymitywnych komentarzy na poziome jego autora. Na takich ludzi nic nie poradzimy, niestety. Sami pokazują że nie mają włąsnego życia tylko siedzą przed kompem i czekają aż którejś z nas 'blogowiczek' podwinie się noga lub będzie temat aby jej pojechać. Niestety... musimy przymykać na to oko.

pozdrawiam. :*

Anonimowy pisze...

W pełni się z Tobą zgadzam i na prawdę dobrze robisz odcinając się od tych komentarzy bo nie ma sensu ;) niektórzy mają problemy ze sobą i swoją samoocenę podnoszą krytykowaniem innych.
Jeśli ktoś czuje się dobrze z samym sobą to super! Jeśli o mnie chodzi to nie mogę się doczekać kolejnych stylizacji.
Pozdrawiam Kasiiek ;)

Angel pisze...

dokładnie nie ma się czym przejmować rób swoje :) pozdrawiam

erillsstyle pisze...

Uwielbiam te pełne zrozumienia słowa czytanego komentarze "bo wystawiasz swój wizerunek to MUSISZ się liczyć".. jak się wychodzi na ulice to wedle tej logiki tez TRZEBA sie liczyć z negatywna opinia a jak zyje tak tchorzliwi ludzie potrafia tylko dupe miedzy sosba obrobic komus kto im sie nie podoba na ulicy a nie biegna za nim i nie mowia "masz ch*** twarz".
Guzik a nie musi. Musi to jedynie życ, umrzec i płacić podatki a nie zmagać się z badna ludzi o poziomie umysłowym ameby którym się wydaje, że blog w sieci jest po to by poublizać autorce. I powoływać się przy tym na żenujący i nie mający nic wspólnego z sednem sprawy argument, że wystawia swój wizerunek na ocene bo publikuje zdjęcia w sieci. Ciekawe jakby Wam miłoby było jakby ktoś chodził po Waszym profilu na FB czy innych i mówił jak beznadziejni jesteście..

Anonimowy pisze...

Anonimie z 11 maja 2011 16:32
- mam do Ciebie pytanie - jeżeli według Ciebie Anxi nie ma "wystarczająco zgrabnych nóg" do szortów i szpilek, to możesz mi na przykładzie pokazać KTO JE MA według Ciebie ? Bardzo jestem ciekawa i czekam na linka od Ciebie.

Magda

Anonimowy pisze...

Ja tam jeste mega zadowolona, ze wciąż jesteś ładna, zgrabna i atrakcyjna ;D Cieszy mnie to , miło popatrzeć na Twoje stylizacje i Ciebie;) Tym bardziej, że jesteś świetnym przykładem że nawet kobieta ku 30 moze być bardzo atrakcyjna :)

Jesteś takim pocieszeniem dla mnie, bo sama mam 20 lat, i widzę, że jeszcze można być laską nawet będąc ku 30 ;)

pozdrawiam

charlotte pisze...

Prawda :)

anxi pisze...

Charlote: Bez komentarza :| NIe jestem w stanie tego pojąć. NIektórzy ludzie to faktycznie imbecyle.

charlotte pisze...

A i jeszcze dodam, że ja, po zaburzeniach odżywiania, nadal dostaję komentarze "dlaczego przytyłaś", "wtedy wyglądałaś lepiej", "nie noś spódniczek bo przytyły ci nogi". No, bywa :)

Martini pisze...

Dobrze to ujełaś wszystko :)

Addicted to fashion pisze...

w pełni się pod tym podpisuję, każda osoba jest mądra w necie, na żywo nie piśnie słowa.

roślina pisze...

hah, tzw. kozak w necie, cipa w świecie.

Anxi, w 100% się zgadzam. Mi zdarza się, że komentarze są agresywne..

MalinowaWiosna pisze...

Do Anonimowego z 18.01:

Poczekaj,aż sama będziesz ,,ku 30 ''zobaczymy,czy będziesz chodzić w burce i wybierać sobie już trumnę... ;-)
Albo garsonkę do niej...

Nie ma jak uszczypliwy komentarz,szkoda,że tak mało życiowy.Niewiele Ci samej brakuje do tej strasznej ,,ku 30''.

Anonimowy pisze...

Rany co za agresja. Chyba jednak jesteś przewrażliwiona na swoim punkcie, bo notka typu ''fuck off'' już kiedyś była....ja tam nigdy nie napisałam komentarza nie dotyczącego stroju i nie mam zamiaru ale myślałam, że Ty jesteś odporniejsza...

karolina .

Anonimowy pisze...

Popieram wpis 11 maja 2011 14:38

Zenada, chamstwo i prostactwo

Elwirka pisze...

Anxi jedyne co mi się nie podoba u Ciebie to wulgaryzm... poza tym jesteś zajebista laską! Miej to gdzieś , że jakieś zakompleksiona laska wyraża chamskie czy złośliwe opinie! Zazdrośnice.... ja też Ci cholera zazdoszczę tych pięknych długich włosów i nóg!!! :)

anxi pisze...

Elwirka: Taki mam juz charakter. Nie kryje swoich emocji jesli jakies zjawisko / czy czlowiek mnie zirytuje :]. Nie widze niczego zlego w ich wyrazaniu. Owszem, moglabym udawac sztuczne opanowanie (co z reguly robie, jesli sytuacja tego naprawde wymaga), ale w tym wypadku po co? To nie bylabym prawdziwa ja :). Czsami trzeba dosadnie, bo inni ludzie ianczej nie zrozumieja...

Poza tym dziekuje :)

Anonimowy pisze...

omfg, nie wyobrazam sobie jak czlowiek, ktory WIDZI, moglby napisac cos zlego o Twoim wygladzie!!! toz to oczywiste, ze zazdroszcza. ja rowniez ;) masz boska figure, wlosy... no coz, generalnie rzadko zdarzaja sie takie proporcje ;) . jak dla mnie jedyna wada jest bardzo mala czestotliwosc zamieszczania postow oraz malo wyrazne zdjecia. pozdrawiam

Anonimowy pisze...

"Ja tam jeste mega zadowolona, ze wciąż jesteś ładna, zgrabna i atrakcyjna ;D Cieszy mnie to , miło popatrzeć na Twoje stylizacje i Ciebie;) Tym bardziej, że jesteś świetnym przykładem że nawet kobieta ku 30 moze być bardzo atrakcyjna :)

Jesteś takim pocieszeniem dla mnie, bo sama mam 20 lat, i widzę, że jeszcze można być laską nawet będąc ku 30 ;)

pozdrawiam"


aaaahahahaha, padne ze smiechu :D poczulam sie jak conajmniej na emeryturze. LOL :]

anxi pisze...

Dokładnie .... LOL ... dajcie spokoj z ta trzydziecha Nie zebym wstydzila sie swojego wieku, bo nigdy sie z tym nie krylam, ale nawet po moich ukochanych urodzinach, ktorymi juz zyje od kilku tygodni :D ciagle bedzie mi blizej 25 niz 30. Poza tym nie wiem jak moge byc dla kogokolwiek pocieszeniem ;> Kazdy ma inne geny. Niektorrzy nawet po 30tce dobrze sie trzymaja, podczas gdy znam takie ktore w wieku 23 lat wygladaja juz fatalnie.

Anonimowy pisze...

walić plujących jadem zazdrośników. jesteś świetna :D

Anonimowy pisze...

masz idealną figurę, grube zdrowe włosy, ładną buzię i jesteś pewna siebie - wystarczy, żeby masa dziewczyn chciała Ci dopiec;]

Anonimowy pisze...

Super! zgadzam sie z Tobą w 100%-uwielbiam Twój blog, z reszta widzisz ilu masz zwolenników!!!

burbery pisze...

w końcu ktoś napisał pare zdań prawdy :) zgadzam się w 100% z każdym słowem które tu napisałaś

k. pisze...

kurczę, dziewczyno ! Zdecydowałaś się na prowadzenie bloga, prezentowanie swoich zdjęć i pisanie o swym prywatnym życiu w internecie, gdzie praktycznie każdy może to przeczytać, pooglądać i ocenić . Skoro nie potrafisz się z tym pogodzić po prostu przestań prowadzić tego bloga. tutaj każdy, powtarzam każdy może umieścić swoją opinie na temat twojej figury, ciuchów i miliona innych rzeczy a skoro bierzesz to tak bardzo do siebie i nie zgadasz się na krytykę pod Twoim adresem , to do cholery nie dojrzałaś do prowadzenia bloga !

ANXI pisze...

Dziewczyno: Przeczytaj drugi raz, tym razem wylacz emocje a wlacz myslenie ;-), a jesli bedzie taka potrzeba to przeczytaj jeszcze i drugi i trzeci, zanim wypowiesz sie kolejny raz. PONIEWAZ NIE O KRYTYKE TU CHODZI, I CELOWO PODKRESLILAM TO KILKAKROTNIE BY TAKIE JAK TY ZROZUMIALY ;-) jak widac inni komentujacy nie mieli z tym najmnijeszego wrecz problemu, a Ty nadal swoje. Odsylam do postu.

ANXI pisze...

PS Co do tego każdy to nie byłabym tego pewna. Każdy właściciel blogspota ma prawo do moderowania komentarzy wg własnych kryteriów, ba .. nawet wg własnego widzimisię. Tak więc ... ;-) Zresztą ... co ja będę . W poście napsiałam wszytsko. Jeśli ktos po jego przeczytaniu nie pojął mojego stanowiska, to i teraz tym bardziej go nie pojmie. Milego wieczoru. Pozdrawiam/ anxi

k. pisze...

a czym jest ten post jeśli nie odpowiedzią na krytykę właśnie ? Gdyby nie negatywne komentarze nie byłoby tej notki i nie chodzi o to, że chce Ci dopiec czy zniszczy, a wręcz przeciwnie - podobają mi się Twoje sety, posty i nie znam Cię, więc nie zamierzam oceniać. Jednak tak ostre zareagowanie na negatywne komentarze jest dla mnie po prostu nie zrozumiałe bo skoro nie obchodzi Cię co myślę o Tobie inni to po co te słowa ?

Ps. Nie chodziło mi jedynie o dosłowne ocenianie w postaci komentarzy, a o zwykle poplotkowanie i wymienienie opinii z "mężem, babcią , rodzicami" .

Pozdrawiam.

ANXI pisze...

Nie, nie jest odpowiedzia na krytyk! Wyraznie to zaznaczylam. Dziwne by bylo, gdyby kazdemu podobalo sie to co pokazuje. Nie mylmy krytyki z prostackimi komentarzami typu ""jestes jebnieta"".
Z calym szacunkiem, ale nie chce mi sie tego tlumaczyc. Mysle, ze wyrazilam sie dosc jasno. ;-)