wtorek, 17 lutego 2009

Nowe buty

Butomaniaczka raczej nazwac siebie samej nie moge. Po pierwsze dlatego, ze zdecydowanie ich za malo w mojej szafie a po drugie dlatego ze zawsze "kocham" tylko jedna pare, ta najnowsza oczywiscie, ktora deklasuje ta poprzednia (w ktorej oczywiscie jeszcze kilka dni temu bylam na zaboj "zakochana)."

Niemniej piekny but to cos co hopnotyzuje mnie za kazdym razem. Nie potrafie przejsc obojetnie, jesli jedna konkretna para rzuci mi sie w oczy i tylko w odniesieniu do butow, jestem zawsze! pewna, ze chce te i tylko! te, i zadne inne.

I moglabym chodzic w jednych ulubionych slim fitach i zwyklej bokserce, ale buty musza byc takie ktore wg mnie sa naj naj naj.

Tak wiec wczoraj zamiast kupic cos przydatengo (moze nowy plaszczyk, bo drugi sezon mam ten sam? Albo kozaki, bo kupilam byle jakie, kiedy tylk spadl pierwszy snieg i wogole mi sie one nie podobaja) zakupilam buty i to oczywiscie takie ktore nijak maja sie do aktulanej pogody, ale ... wg mnie sa piekne i chcialam je miec. tak wiec mam:


sobota, 7 lutego 2009

Kilka ostatnich ...




Kilka ostatnich zestawow. Ciesze sie, że juz wiosna idzie. W koncu bedzie mozna zrzucic zimowy plaszcz i zaczac sie ubierac NORMALNIE.






poniedziałek, 19 stycznia 2009

OPEN TOE BOOTS




Wiedziałam, ze TO tylko kwestia czasu. Tak wiec wczoraj dopadly mnie ukryte gdzies na gornej polce w Zarze. I mam je:




niedziela, 18 stycznia 2009

Kobaltowe

Bershka





Niestety obcas maja srednio dobrze wywazony, totez obawiam sie o swoje nogi.Ale kolor mnie urzekl.


niedziela, 11 stycznia 2009

aspiryna

Po 5 aspirynach udalo mi sie zwlec z łóżka i w końcu czuję się jak człowiek. Szkoda tylko że twarz mam trupioblada z sincami pod oczami a wlosy "skudlone". Jakiś paskudny rodzaj grypy wisi w powietrzu. Oslablam kompletnie. Ale naszczescie wrocilam do zywych :)


Ubrania: Tunika (Tally Wejl), kardigan szary (Cubus), Legginsy (H&M), platformy (H&M)

sobota, 10 stycznia 2009

friday night

Fotka robiona dzisiaj rano, jak wstalam z lozka. Tak wiec bez make upu i fryzury. Tunika w zebre w rozmiarze 14 z SH.



Ubrania: Tunika zebra (SH), Bokserka fioletowa (H&M), Legginsy lateks (Bershka), buty (Aldo), kopertowka (Cubus)

czwartek, 8 stycznia 2009

Open toe boots

Zabudowane botki bez palcow:


Czasami inspitują mnie największe "dziwadła". Tak tez musiało się stać z kozami "bez palców". Zdjęcie pokazała mi siostra na mojej ukochanej stronce WI(zacofanie, słodzenie, buziaczki, caluski, nie wychylac sie, bo cie zbanujemy)ZAZ.PeeL
Niech mi ktos tylko je sprezentuje, to bede je nosic cala wiosne do krotkich szortow :). Będą mi pasować na pewno do mojego beagl'a.




Oczywiscie butki zostały obśmiane z góry na doł. Ze niby jak to w mozna chodzic w kozakach z dziura (a tak to, tym bardziej ze coraz wiecej kobiet w PL zaczyna nosic je nawet latem), ze jakie to strasznie niepraktyczne (bo kazda kobieta jest taka strasznie praktyczna jesli idzie o ubieranie sie).

W tym zestawie (a raczej w butach) jestem absolutnie zakochana. Sa w 100% w moim obuwiniczym guscie:






Ciezko mi powiedziec, czy buty tego typu w Polsce kiedys sie przyjma ale jesli tak, to na pewno zapanuje na nie masowa moda tak jak na rurki, jak na emu, jak na okulary muchy. Pamietam jak wszystko to bylo obsmiewane na wizazu, kiedy zaczynalo dopiero co wchodzic. I to jest jeden z powaznych powodow, dla którego wole przebywac na stylio.pl.





wtorek, 6 stycznia 2009

Nazwijmy to sylwestrem.

Mam nadzieję, ze nie stanie się to coroczną tradycja, ale w tym roku po raz kolejny sylwester był na ostatnia chwilę. Własciwie dzień przed dowiedziałam się gdzie idę i wszelkie moje ubraniowo-makijazowo-fryzurowe plany legły w gruzach, co na dzień dzisiejszy ma jeden ogromny plus - nie wydałam ani złotówki na sylwestrowa kreacje. W planach mialam ubranie sie typowo klubowo (moje aldowe szpilki ala chloe + latex leggins + jasny top + mini zakiecik caly wyszywany cekinami).

I tak ubralam sie po swojemu







A całość wyglądała dokładnie tak, chociaz większość wieczoru spędziłam bez zakietu.