środa, 7 lipca 2010

I feel above the ground




LOOK: Nic nowego. Ta koszule ciągle lubię, właśnie ja wygrzebałam gdzieś z dna szafy. Wiem, ze goły brzuch to cos, co wiele osób nie jest w stanie zdzierżyć. Ja generalnie mam-to-gdzies. Dopóki mój brzuch jest plaski, (czyli jak nie pochłonę całej pizzy w wersji XXL lub nie wypije kilku Redd'sow Sun) i nie widać mi boczków. Myślę, ze ten kawałek gołego ciała nikogo nie zgorszy.
Zestaw z wycieczki rowerowej nad staw.
AKTUALNIE: Czas stanął ostatnio w miejscu. Pogoda kompletnie mi nie odpowiada. Jest zimno i nijako. W sumie całkiem przyjemnie podczas wieczornych spacerów, ale latem chce umierać z gorąca, smażyć się w słońcu, pływać i chodzić w krótkich sukienkach lub szortach. A dla ochłody popijać non stop zimne napoje, kolorowe drinki itd. Jak nie teraz, to kiedy?! Jesień juz mnie przeraza.
Mam tez ogromny mętlik w głowie. Moje wakacyjne plany zmieniają się jak w kalejdoskopie. Miała być Riwiera juz jutro, teraz wyjazd się przesunie o jakieś 1-2 tyg. a i miejsce zmienia się, co chwile. Jedno jest pewne. Chce TAM być jeszcze w lipcu, żeby do września zregenerować się finansowo i polecieę gdzieś jeszcze! Byłoby pięknie.


Z A P R A S Z A M . . . . T U T A J
WWW.ANXI-SHOP.PL



Kombinuje z szablonem bloga. Chce wrzucić tez trochę klubowych staroci na playliste.

Moje rzęsy pierwszy raz sauté. Czułam się prawie naga ;)
Co myślicie o przedłużaniu rzęs? Próbowała któraś? Koleżanka koleżanki przedłuża regularnie i wygląda przepięknie, zero make upu tylko te rzęsy a wygląda jak laleczka. Wiecie czy efekt jest trwały i ile to mniej więcej kosztuje?

Palcia, dziękuję. Już drugi raz zmobilizowałaś mnie do napisania posta :).
Pozdrawiam koleżankę Tole84 z szafy, którą mijałam wczoraj podczas mojego pierwszego dnia biegania. Jaki ten świat jest mały :)

UWIELBIAM INNE I TAKIE KLIMATY
Oby te wakacje byly co najmniej tak szalone jak poprzednie <3





27 komentarzy:

Panna Patricia pisze...

Przedluzanie rzes metoda rzesa do rzesy jak sie dobrze poszuka to nawet i 300zl (chociaz generalnie w granicach 500), ja nigdy nie przedluzalam. Jednorazowo np. na wakacje (czy inna okazje) jestem na tak, ale regularne przedluzanie z tego co wiem i co slyszalam strasznie oslabia rzesy, wbrew temu co mowia. Mnie osobiscie szkoda byloby rzes na systematyczne przedluzanie (i kasy teraz troche tez:P) ale efekt strasznie mi sie podoba. Tym bardziej ze lubie dlugie geste teatralne rzesy:)

palcia pisze...

bardzo mi milo, ze jakos moglam wplynac w niewielkim stopniu na napisanie nowego posta :) jak juz pisalam, zagladam na Twojego bloga egularnie dlatego niecierpliwie wyczekuje na cos nowego. te ciuszki na sprzedaz podobaja mi sie najbardziej, zwlaszcza ta narzutka w paski z kokarda i te koronkowe!!! jednak kupilam juz kiedys kilka ubran japan style i z jakoscia u nich srednio dlatego boje sie kupowac kolejne:( ale te dwie tak mi sie podobaja ze moze sie skusze :D a z brzuchem mam dokladnie tak samo jak Ty, jak malo jem to jest plaski brzuszek ale jak sie opycham jedzeniem (a ostatnio mam tendencje do jedzenia o roznych dziwnych porach-nawet 1 czy 2 w nocy:/) to wtedy obcisle kiecki na bok i nosze tylko tuniki albo jakies luzniejsze koszule:) a piwo to juz w ogole!!!! dlatego na imprezach zazwycaj preferuje czysta albo drinki, bo nie musze sie po nich obawiac ze moj brzuch na imprezie nagle urosnie;p niestety wszystkie kalorie ida mi w brzuch i nic z tym nie moge zrobic. a jestem zbyt leniwa na cwiczenia :D

juz kolejne zdjecie na ktorym nie zamazujesz twarzy - jestes naprawde sliczna dziewczyna:) i wydaje mi sie ze pisalas kiedys ze skonczylas juz studia. dla mnie wygladasz max na 20;p

jak zwykle sie rozpisalam. udanego wyjazdu zycze, korzystaj ze slonca poki jest:)))

Anonimowy pisze...

mnie by nie raziło jakbym zobaczyła tak ubraną osobę właśnie nad stawem na wycieczce czy nad morzem lub w bardzo upalny dzień :) przecież pokazujesz tylko kawałek ciałka a nie cały brzuch.

co do rzęs potwierdzam można już od 300 zł znaleźć tylko trzeb adobrze poszukać.

Anonimowy pisze...

jak miło wejść tutaj i zobaczyć nowy wpis :) super :) ooo biegasz? jakieś większe dystanse? jak Ci idzie? :) pozdrawiam mocno i w 100% się z Tobą zgadzam. masz perfekcyjny brzuch, nic tylko pokazywać. pozdrawiam mocno.
J.

Lena psycholożka. pisze...

I denerwuje ludzi tymi swoimi zdjęciami no! ;P I właśnie postanowiłam, że już więcej swojego nie zamieszczę! Bo wtyyyyyd :D
Zestaw mi się bardzo podoba! Też ostatnio wyjęłam z szafy dżinsowe spodenki. Przypomniałam sobie, że gdzieś tam sobie żyją na dnie. Cały czas latam w sukienkach, ale powiem szczerze, że w tych spodenkach czuje się o wiele lepiej!:)
Co do przedłużania rzęs, też się ostatnio tym interesowałam i podpytałam swoją koleżankę kosmetyczkę na ten temat. Efekt zależy od naszych własnych rzęs. Dla słabych, wypadających nie jest to dobra metoda. Ta sztuczna jest przyklejana do prawdziwej rzęsy, dosyć mocno ją obciąża.

anxi pisze...

Panna Patricia: No właśnie ja również uwielbiam ten sztuczny efekt. Próbowałam ostatnio kępęk i w sumie moje rzęsy wygladały prawie tak samo jak po porządnym wytuszowaniu. Czyli szkoda zachodu ...

palcia: Dokładnie po przeczytaniu Twoje komentarza stwierdziłam, że coś napiszę, bo znowu zabierałabym się do tego 100 lat.
ta koronkowa kurta mnie kusi i myślę, że wkrótce ją zamówię a wtedy wrzucę zdjęcia real.
Haha. Z tym brzuchem to śmiesnie jest. Pamiętam jak jeszcze przed 18stka keidy byłam wręcz anorektycznie chuda wypiłam jedno piwo a koleżanka mówi do mnie, że wyglądam jakbym była w 6 miesiącu ciąży. Patrze na swój brzuch i mówię, że faktycznie :P Z reguły też wolę jakieś drinki czy Danielsa a czasem jak jest z kim się napić to i czystą, ale czasem mam tak ogromną ochotę na dużego Carlsberga czy Heinekena z sokiem albo te nieszczęsne Reddsy, że nie potrafię sobie odmówić. Zwłaszcza teraz jak jest upał i siedzi się ze znajomymi gdzieś na ogródku czy grillu.
Ludzie mi dają tak 23 lata góra ;) ale i tak mam sporo więcej. Mam nadzieję, że kiedy dobiję do 30stki (oby jak najpóźniej), spoglądając w lustro będę mogła sobie powiedzieć, że całkiem nieźle się jeszcze trzymam, ale boję się, że i za mnie czas się w końcu weźmie. Dlatego trzeba cieszyć się tym co jest teraz i nie marnować czasu :)))

Lena psycholożka: No bez przesady ;) Ja w tym spoednkach w zeszle lato codzilam non stop, tego roku poki co kroluja zwiewne, falbaniaste sukienki.

J.: Taaak. Ja biegam. haha. Wczoraj zaczęłam. 20 minut iegu i marszu na przemian. Przez pol godziny pozniej myslalam,, ze pluca wypluje. Ale nie odpuszcze sobie chyba :)

Panna Patricia pisze...

przeczytalam ze bylas kiedys chudzielcem, jak udalo Ci sie przytyc? Ja probuje i jem kilogramami nutelle i nic! a tak mi sie marzy 48kg...

anxi pisze...

Panna Patricia: Wiesz co, jakos na sile nie zmienialam przyzwyczajen. Po pierwsze gdzies tak kolo 21szego roku zycia zaczelam nabierac kobiecych ksztaltow. Pozniej kompletnie zmienilam swoj tryb zycia na "siedzacy". Zero sportu, wozenie sie samochodem a nie chodzenie wszedzie na pieszo jak kiedys, plus mniej zajec itd. Do tego kiedys bylam niejadekim i jadlam doslownie kilka dan i to z przymusu a teraz pochlaniam duzo wiecej jedzenia i to roznorodnego i wreszcie ptrzestalam sie stresowac. A i kolorowe dronki %%% plus imprezy i jedzenie po nocach zrobily swoje. Niemniej jak w koncu porzuce taki tryb to czuje, ze dosc sporo zrzuce, bo przy obecnym trybie zycia to powinnam byc juzz dawno pączkiem ;P ;)

palcia pisze...

ale jestes sliczna na tym zdjeciu profilowym!!

Anonimowy pisze...

witaj, ja tak samo dzien w dzien sprawdzam czy masz jakis nowy wpis. przegladalam regularnie wiele polskich blogow ale po jakims czasie zostalam juz tylko w przy twoim. wygladasz naprawde swietnie. nie daj sobie nikomu wmowic ze jest inaczej.
a poniewaz masz zobowiazania wobec swoich wiernych fanek czekam na nastepny wpis:)

Asia pisze...

Ja przedłużam rzęsy we Wrocławiu już dokładnie od 1,5 roku, za pierwszą aplikację płaciłam 250 zł w zeszłym roku w styczniu u certyfikowanej stylistki, teraz za uzupełnienie płacę 80 - 100 zł, co 3 tygodnie. Uwielbiam to, doklejam rzęsy długości 15 - 18 mm, czuję się w nich rewelacyjnie, a wszystkie plotki o osłabianiu rzęs to bujda. Jak sztuczne rzęsy mogą osłabiać naturalne, skoro wypadają razem z naturalną co 60 dni, a na ich miejsce rosną nowe ? ;] Takie plotki rozpuszczają zakompleksione zazdrośnice chyba.
W każdym razie ja absolutnie polecam, we Wrocławiu można znaleźć 4, 5 dziewczyn, które zajmują się tym bardzo pro, a aplikacja kosztuje ok. 200 - 250 zł.
I tym wpisem witam się i serdecznie Ci pozdrawiam, miałyśmy okazję poznać się osobiście daaawno temu ;) na kursach przygotowawczych na studia. Jesteś śliczną dziewczyną, uwielbiam Twój styl i cieszę się, że mogę Cię oglądać (i zgapiać zakupy ;), kupiłam panterkowe szpilki primarkowe, sa boskie ;) ).

Panna Patricia pisze...

Anxi: dzieki za wyczerpujaca odpowiedz;) ja wlasnie z jedzenia nie czerpie zadnej przyjmnosci, jem tylko z musu, zeby zyc:P

Asia: sztuczne rzesy doklejone do naturalnej moga oslabiac rzesy, klej obciaza naturalne i przez to naturalne szybciej wypadaja, analogicznie- jesli depiluje sie nogi woskiem i wyrywa sie wlosy z cebulka, odrastaja pozniej slabsze i jest ich mniej, to logiczne(!), wiec "wszystkie plotki o oslabianiu rzes" bujda nie sa i wcale nie ma w moich wypowiedziach zazdrosci (:P) jak sie cos krytykuje to nie zawsze chodzi o zazdrosc, chill...
Raz na jakis czas polecam, ale regularnie nie, bo w koncu nie bedzie do czego przyklejac tych sztucznych rzes:p

daniela pisze...

Wybacz, że tak nie na temat, ale ile kosztuje przesyłka w anxi-shopie?
zazdroszczę figury, jesteś idealnaa!

Asia pisze...

Jeśli się chodzi do "stylistki", która nakłada kilogramy kleju niewiadomego pochodzenia (z Chin czy innego radosnego kraju) to zapewne tak to wygląda. Dziewczyna, która mi robi oczy ma dryg w palcach, szybkoschnący leciutki klej z polskim atestem, którego oczywiście nie widać i używa jedwabnych rzęs, które prawie nic nie ważą. Rzęs mam tyle ile miałam. Więc wciąż obstaję przy bujdzie.

Anonimowy pisze...

Anxi: 30 min to jest i tak sporo, więc szacunek. ja wczoraj też skorzystałam z troszkę chłodniejszej pogody no i wybrałam się pobiegać :) ale chyba dzisiaj nie dam rady. za gorąco ;p a Ty biegasz codziennie? widzę, że zmieniłaś pioseneczki we wpisie, ale też fajne :) pozdrawiam mocno :)
J.

Anonimowy pisze...

Nie masz wcale takiej tali, dupy zresztą też..

anxi pisze...

A Ty musisz być zdrowo pierdolnięta wypisując takie rzeczy innym ludziom. Lżej Ci już szara myszko :)?


Dziewczyny, odpiszę Wam jutro. Padam z nóg po całym dniu plażowania

Anonimowy pisze...

ojjjj...naprawde masz juz wiecej niz 22 lata?
nigdy bym ci nie dala!
i wciaz mieszkaz z rodzicami?!:)

Anonimowy pisze...

u mnie susza i gorąc od jakiś 3 tygodni, a mieszkam na żuławach. niby blisko morze, ale nie mając samochodu nie chce mi się wlec autobusem godzine...

a właśnie anxi, masz faceta? :) tak mnie to ciekawi, bo nigdy nie wspominasz o miłości, towarzysz itp :P

Anonimowy pisze...

Ale poszłaś z tymi postami!^^ Jakiś czas tu nie zaglądałam, i teraz tyle do czytania. Ale lubię czytać Twoje posty, no i oglądać zdjęcia;) Szczerze, wszystkie stylizacje mi się podobają, ale te sukienki z falbankami to już przeurocze!:)
A mam jedno pytanie - gdzie Ty mieszkasz, że piszesz o niezbyt ładnej pogodzie? W całej Europie jest słonecznie i gorąco (aż zanadto, choć kocham lato).
Pozdrawiam;* ;) Marta

Anonimowy pisze...

nie znam Ciebie osobiscie takze nie chce mowic ze jests super sympatyczna itd. ale jesli chodzi o twoja sylwetke, to naprawde nie jedna dziewczyna ci zazdrosci i dlatego wypisuje takie komentarze. tak to juz niestety jest w naszym kraju ze jak ktos ma cos fajnego (nie wazne czy w wygladzie czy w jakiejkolwiek innej sytuacji) to wszyscy sie rzucaja z pazurami.
Z tego co widze to chyba sie tym za bardzo nie przejmujesz no i dobrze, byle tylko to uczucie dystansu nie zamienilo sie w pyche.
Tyle pisze bo troche sie utozsamiam, przez cale zycie bylam bardzo szczupla przez co zarzucano mi ze mam anoreksje, bulimie i na pewno uwazam ze jestem za gruba. Po przeczytaniu twojego bloga wiem juz ze mozna byc mega zgrabnym i i tak znajdzie sie ktos kto cie opluje, tylko dlatego ze sam ma z tym problem.
to tyle, trzymam kciuki:) no i blagam o nowego posta!!!

In my eyes pisze...

Zgodzam się z 1 z Anonimowych- czuj się zobowiązana wobec wiernych, bardzo wiernych fanek/ów :D Również zaglądam tu baaaardzo często i z niecierpliwością wyczekuję nowych postów. Nawet jeśli piszesz, że nie masz nic nowego do pokazania to my się cieszymy nawet jak wstawisz zdjęcie z którymś ze starchych ciuchów. Znając Cię, z pewnością potrafisz zestawić ze sobą stare ubrania tak, że zestaw sam w sobie wygląda na nowy :) Tak więc do dzieła, dziewczyno! :)
Pzdr

Anonimowy pisze...

Masz naprawde świetny styl,zazdroszczę:)
no i zgadzam sie z dziewczynami proszę o szybki wpis i nowe propozycje:)

anxi pisze...

Niestety (tylko z perspektywy prowadzenia bloga) moj brak czasu ostatimi czasy siega zenitu. Ledwo mam czas jako tako sie ogarnac pomiedzy jednym zajeciem a drugim. Plazowanie i upal to jednak cos co NIGDY mi sie nie znudzi. O nowego posta postaram sie na dniach! Problem w tym, ze ja non stop smigam w stroju kapielowym albo siedze w majtkach na balkonie z laptopem. Ale cos sie wymysli

Asia: Masz moze konto na FB czy NK? Nie mam pamieci do imion niestety a strasznie mnie zaskoczylas swoim komentarzem. Nie sadzilam, ze ktos kogo znam osobiscie moze trafic zupelnie przypadkiem na tego bloga Jesli bedziesz chciala, to wyslj mi na gg 2357175 link do Twojego konta, bo bardzo zaskoczyl mnie Twoj komentarz .. oczywiscie pozywtynie :) Naptrawde strasznie mi milo. Dziekuje :)
Co do rzes to powiem Ci, ze jestem zdecydowana i to w duzej mierze dzieki Tobie. Ale to dopiero po wakachjach. I mysle, ze
az tak wielkiej krzywdy chyba swoim rzesom nie wyrzadze a nawet jesli, to przeciez mozna je zregenerowac. Zreszta efekt jest tego wart. Widzialam takie rzesy na zywo u dwoch osob i bylam po prostu oczarowana.
Mam jeszcze pytanie odnosnie tych panterkowych szpilek. Swoje niestety mialam na sobie tylko 2x bo jeden but jest jakby luzniejszy i stopa mi z niego wypada. Jak na zlosc ta "skrecona" i boje sie chodzic w tych butach. Twoje sa idealnie dopasowane? Tak sobie mysle, ze jak znajde chwilke to podejde do obuwniczego i zapytam sie o jakies wkladki zelowe, moze jak "zmniejsze" troche w ten sposob rozmiar buta, to nie bedzie problemu.
Podasz mi jakis numer telefonu do tej dziewczyny, ktora robi Ci rzesy?

J: To bieganie to byl jednorazowy wyskok ;) Na powaznie wezme sie za to po wakacjach. Wakacje to jednak jest dla mnie czas kompletnej beztroski a nie wyrzeczen i postanowien.

Anonimowy: Tak, naprawde. I tak, pomieszkuje ciagle u rodzicow. Dobrze mi tutaj. Stale wyzywienie, pokoj z balkonem i zielony ogrod. Zyc nie umierac.

Anonimowy: Pisalam tego posta w momencie kiedy bylo jakiees male zalamanie pogody. Teraz jesy u mnie cudowny upal, co widac po czestotliwosci postow i odpisywania na komentarze.
W obecnej chwili jestem wolna. Zakonczylam bardzo dlugi zwiazek i ciesze sie wolnoscia :) Ja z reguly nie wspominam o ludziach ktorych znam, o tym czym dokladnie sie zajmuje itd. Generalnie staram sie ciagle zachowac jakies pozory anonimowosci. W sumie bardziej chyba dla swietego spokoju, bo nie raz juz przzekonalam sie do czego zdolni sa ludzie, zwlaszcza pod ochronna otoczka "Anonimowosci" ;)

Marta: Patrz powyzej. Pisalam tamtego posta w momencie kiedy bylo duzo chlodniej. Teraz jest c u d o w n i e <3

anxi pisze...

Anonimowy: Ciezko poznac czlowieka "przez internet". Nie twierdze, ze jestem jakas super sympatyczna, bo mam swoje humorki czasami, ale generalnie jestem mila o ile ktos mi nie podpadnie i to w sposob naturalny, a nie wymuszony. Dziwi mnie to, ze ludzie, ktorzy zupelnie mnie nie znaja oceniaja mnie jako kogos zadufanego w sobie, pysznego czy wywyzszajacego sie. Smnieje sie z tego sama do siebie i nie rozumiem, bo w gruncie rzeczy jestem naprawde calkiem normalna dziewczyna poza pewnymi sytuacjami, w ktorych reaguje w tak a nie inaczej, ale kazdy jest przeciez na swoj sposob specyfiuczny.
W pyche na pewno nie popadne, bez obaw. Co jakis czas dostaje malego kopa od zycia, ktory sprowadza mniee na ziemie i w sumie bardzo dobrze :)
Masz racje, staram sie miec dystans, bo ludzie lubia duzo gadac i krzywdzic bezsensownymi plotkami czy opiniami. W pewnym momencie doszlam do wniosku, ze juz mnie to nie interesuje. Jestem panem swojego zycia, robie co chce i to ja decyduje kim sie otaczam a cala reszta moze sobie gadac a ja zrobie wszytsko, zeby to nie mialo wplywu na to jak sie czuje czy co robie w zyciu :)
Jak bylam bardzo chuda, to kolezanka potrafila przy ludziach glosno powiedziec, ze musze jesc, bo chyba mam anoreksje, ptrzynosila mi kanapki itd :D Ludziom nigdy nie dogodzisz, albo bedziesz za gruba albo zacuda. Nikt nie jest idealny, wiec jak ktos chce sie dopierdolic na sile, to to zrobi. Tylko nie rozumiem po co. Mam nadzieje, ze ktorys anonimowy mi kiedys wytlumaczy :D Bylabym w 7 niebie normalnie

In my eyes: dziekuje, dziekuje, dziekuje :)) Naprawde strasznie mi milo :)

In my eyes pisze...

ależ proszę, proszę, proszę :P
p.s. cieszę się, że wreszcie wstawiłaś nowego posta! spedziłam dziś cały dzień na zewnątrz, właśnie wróciłam do domu i już miałam nie włączać kompa ale sobie pomyślałam, że może "jak na złość" wstawisz coś nowego i jednak włączyłam... no i proszę! to chyba telepatia :P
p.s. 2 nie chciałabym żebyś odebrała te słowa jak włażenie w d...pkę więc dodam jeszcze, że poza Twoim blogiem sprawdziłam kilka innych rzeczy :P
p.s. 3 udanego łykendu! mój spędzam w Riccione, myślę że spodobałoby Ci się tu. Niezła nadmorska imprezownia! :)

Marysia pisze...

Hej :)
To, że masz świetne stylizacje chyba nie podlega dyskusji :D Nałogowo czytam tego bloga i nawet nie wiem co oryginalnego by Ci tutaj napisać, żeby nie powtarzać tego, co pisali inni :)

Domyślam się że chodzi o Riwierę Olimpijską - gorąco polecam to miejsce (szczególnie Rejs na Skiathos)! Spędziłam tam ubiegłe lato i obiecałam sobie, że będę tam wracać co roku :)

Pozdrawiam gorąco i życzę udanego wypoczynku ! :))